Jan Ludwik Popławski - Podział sił

Obecnie, kiedy sprawy kolonialne coraz ważniejszą zaczynają grać rolę w polityce i w życiu społecznym ludów europejskich, kiedy świat cały staje się jednym wielkim organizmem, ekonomicznym „rynkiem międzynarodowym” warto przyjrzeć się cyfrom, które ten stan rzeczy dokładniej od wszelkich opisów malują. Cyfry te bierzemy z wydanej przed dwoma laty pracy Wagnera i Supana (Bevolkerung der Erde) zaznaczając niektóre zmiany, jakie już od tego czasu nastąpiły.

Powierzchnia lądu zajmuje 135,490.765 kilometrów kwadratowych, jeżeli jednak wyłączymy ziemie niezamieszkane (podbiegunowe) oraz kraje dzikie i niezbadane dotychczas, to na kraje, posiadające organizację polityczną, wypadnie 116,811.000 kilometrów. Łącząc kolonie z metropoliami w jedną całość, otrzymamy cyfrę 75 państw niezależnych, które ten obszar pomiędzy siebie podzieliły. Właściwie cyfra ta jest nawet mniejszą, bo np. niezależne państwo Kongo dziś już można uważać za kolonię belgijską, Chiwa i Buchara są właściwie hołdowniczymi państwami Rosji, a państwo Matabele w Afryce południowej prowadzi właśnie walkę o swoją niepodległość.

Na Europę wypada 24 państw, których posiadłości w różnych częściach świata zajmują obszar 64,702.000 kilometrów kwadratowych, a z państwem Kongo około 67 milionów.

w Azji        12 państw   15,436.000    km2
w Afryce      17 „        7,657.000     „
w Ameryce     19 „        8,995.000    „
w Australii   3  „        21.000        „

Posiadłości zamorskie państw europejskich są sześć razy większe od obszaru tej części świata. Czwarta część obszaru Ameryki należy do państw europejskich, więcej niż połowa Afryki, więcej niż połowa Azji i prawie cała Australia i Oceania bo, z wyjątkiem 3 małych państewek – Hawai, Samoa i Tonga.

Ludność wszystkich krajów, posiadających organizację państwową, wynosiła w przybliżeniu około 1 427 milionów, z tego wypada:

na   24 państwa   w    Europie       802,500.000
„    12 „        w    Azji          439,100.000
„    17 „        w    Afryce        73,400.000
„    19 „        w    Ameryce       111,900.000
„    3  „        w    Oceanii       150.000

Zaznaczyć tu trzeba, że ludność państw amerykańskich i wielu kolonii europejskich w różnych częściach świata bardzo szybko wzrasta i po upływie kilkunastu lat przewaga Europy i Ameryki będzie stosunkowo jeszcze większa.

Różnice w obszarze i zaludnieniu państw są ogromne. 18 państw ma więcej niż 1,000.000 kil. kw. przestrzeni. Pierwsze miejsce zajmuje Anglia, której posiadłości mają 25,150.000 kil. kw., dalej idzie Rosją 22,300.000 kil. kw., potem Chiny 11,100.000, Stany Zjednoczone 9,200.000 i Brazylia 8,360.000 kil. kw., z innych państw należących do tej kategorii wypada na Francję z koloniami 3,640.000 kil. kw., Turcję (z Arabią) 3,000.000 kil. kw., Argentynę 2,780.000, Niemcy 2,600.000, Portugalię 2,290.000, Kongo 2,240.000, Holandię 2,030.000, Meksyk 1,940.000 i Persję 1,600.000. Oprócz wymienionych państw więcej niż milion kilometrów kwadratowych obszaru mają republiki amerykańskie Peru, Boliwia, Kolumbia i Wenezuela.

Terytoria tych 18 państw zajmują 76°/0 powierzchni lądu a 87°/0 powierzchni krajów posiadających organizację państwową.

Drugą kategorię stanowią państwa (35), mające od 100.000 do miliona kilometrów kwadratowych, mianowicie Egipt i Hiszpania wyżej 900.000, Maroko i Syjam wyżej 800.000, Chile i Szwecja z Norwegią wyżej 700.000, Austria i Włochy wyżej 600.000, Afganistan 500.000, Japonia wyżej 300.000, Dania 200.000 (nie licząc Grenlandii), Rumunia wyżej 100.000 itd.

Wreszcie na 32 państwa drobne przypada zaledwie 1/iooo całej powierzchni lądu. Największe z nich mają od 50 do 100.000 obszaru kil. kw., mianowicie z europejskich Bułgaria i Grecja; od 25 do 50.000 kil. kw. powierzchni zajmują Serbia, Szwajcaria i Belgia (bez państwa Kongo), od 1.000 do 10.000, Czarnogórze i Luksemburg. Dalej idą już liliputy państwowe Andora, Lichtenstein, wreszcie najmniejsze państewko Monaco (22 kil. kw.).

Takie same różnice znajdziemy w liczbie ludności. Pierwsze miejsce zajmują tu Chiny, z ludnością 361 milionów. Zaraz po Chinach idzie Anglia 350 milionów. Znacznie już niżej stoi Rosja, posiadająca 113 (według danych urzędowych około 120) milionów ludności. Następne miejsce zajmuje Francja 72^2 mil., a po niej Stany Zjednoczone, których ludność obecnie dorównywa już zapewne ludności Francji z koloniami. Niemcy miały w 1890 r. 53^2 mil. mieszkańców. Ludność sześciu państw wyżej wymienionych wynosiła 71°/0 ludności krajów politycznie zorganizowanych.

Dziesięć państw miało więcej niż 10 milionów ludności, mianowicie Austria i Węgry 42. Japonia 47, Holandia 36’5, Włochy 34'8, Hiszpania 26'9, Turcja (bez Egiptu) 22’2, Portugalia 18’9, Brazylia 14’6, Kongo 14, Sokoto i Adamana 12’5, Meksyk 11’4 i Korea 10'5 milionów.

Z państw tych najpomyślniejsze naturalne warunki rozwoju posiada Brazylia, która na olbrzymim swym terytorium śmiało pomieścić by mogła dziesięć i dwadzieścia razy liczniejszą ludność.

33 państwa mają od miliona do 10 milionów mieszkańców. Najludniejszymi są Syjam (9 milionów mieszkańców), Maroko (8), Persja, Szwecja z Norwegią (7), Egipt, Belgia (6) itd.  Do tej kategorii należą rzeczpospolite południowo-amerykańskie, które, jak np. Argentyna zaludniają się bardzo szybko, a ponieważ zajmują wielkie obszary, wkrótce dorównają liczbą mieszkańców starym państwom.

To samo powiedzieć można o większości państw zamorskich, które obecnie nie mają nawet miliona ludności, jak np. Urugwaj i Paragwaj, Nikaragua i Honduras w Ameryce, rzeczpospolite Południowa i Oranie w Afryce itd.

Już zaznaczyliśmy wyżej niektóre zmiany, które w ciągu lat ostatnich zaszły. Państwo Kongo stało się kolonią belgijską, państwo Matabele prowadzi wojnę z Anglikami, która prędzej, czy później położy koniec jego niezależności. Niemcy rozszerzyli swoje posiadłości w Afryce wschodniej, a Francja podbiła Dahomej, któremu do czasu pozwoli może mieć własnego monarchę. Wreszcie wyprawa hiszpańska do Maroko, jeżeli nawet nie doprowadzi do podboju tego kraju, wywoła zmiany terytorialne w Afryce. Hiszpania, Anglia i Francja, Niemcy i Włochy, wreszcie Belgia i Portugalia wkrótce już podzielą między siebie całą Afrykę. To samo widzimy w Azji, gdzie Francja zagarnęła świeżo część Syjamu. Rosja, Anglia i Chiny podzielą zapewne między siebie terytoria Azjatyckie, które dotychczas pozostały mniej lub więcej niezależnymi.

Ale obok tego procesu koncentracji odbywającego się w Azji i Afryce, w koloniach europejskich dostrzegamy dążenie do uzyskania samodzielności. Dążenie to występuje bardzo wyraźnie w koloniach angielskich np. w Kanadzie w Australii, a poniekąd i w Indiach. Pierwszym objawem tego rozpadania się wielkich potęg kolonialnych było oderwanie się od Anglii Stanów Zjednoczonych.

Wkrótce potem widzimy prawdziwą parcelację latyfundiów politycznych w Ameryce środkowej i południowej. Kolonie hiszpańskie w pierwszym dwudziestoleciu bieżącego wieku zerwały związek z metropolią i utworzyły 15 niezależnych państw. Za przykładem ich poszła Brazylia, w której ujawnia się nadto dążenie do podziału kraju na dwie części. W Afryce południowej pomimo oporu ze strony potężnej Anglii powstały dwie rzeczpospolite niezależne.

Wreszcie w Europie widzimy bardzo pokrewne objawy. Na ruinach potęgi tureckiej powstały nowe państewka. Coś podobnego stać się musi z biegiem czasu w Australii, której narodowości bądź to ciążą ku swoim pobratymcom, tworzącym państwa niezależne, bądź wykazują dążności separatystyczne i coraz silniejsze poczucie samodzielności. Bardzo być może, iż unia Szwecji z Norwegią zostanie zerwaną itd.

Kolonie państw europejskich w Azji i Afryce, zaludnione głównie przez tuziemców, nie wykazują dziś chęci zdobycia sobie bytu samodzielnego. Ale postępy cywilizacji i osadnictwa niewątpliwie dążności te rozbudzą. Anglicy poważnie liczą się z możnością odpadnięcia od metropolii Indii, Australii i Kanady i być może dla tego starają się teraz jak najwięcej ziem zagarnąć, ażeby straty te choć w pewnej części pokryć.

Mapa polityczna świata, w najbliższej przyszłości ulegać będzie ciągłym zmianom, wskutek dążenia z jednej strony państw europejskich do zagarnięcia reszty terytoriów połowicznie lub całkowicie niezależnych w Azji w Afryce, a jednocześnie wskutek prądów separatystycznych w koloniach, chociażby nawet stosunki w Europie pozostały in status quo.

Głos, 1903


Tekst został opublikowany także w książce Jan Ludwik Popławski - Pisma polityczne

Inne publikacje autora Wszystkie artykuły